W jakiego rodzaju rozmowie kwalifikacyjnej uczestniczysz?

Nie wszystkie rozmowy kwalifikacyjne odbywają się w tych samych warunkach. Zarówno długość takiego spotkania, jak i ilość osób biorących w nim udział mogą być różne. Różny może być również cel i podłoże takiej rozmowy.

Zanim stawisz czoło wyzwaniu, jakim jest jeden z najtrudniejszych i najważniejszych momentów w procesie poszukiwania pracy, powinieneś wiedzieć, co Cię czeka. Możliwe, że rozmowa kwalifikacyjna będzie grupowa lub osobista albo może zadzwoni do Ciebie przedstawiciel firmy w celu przeprowadzenia rozmowy telefonicznej lub też będziesz poddany „przesłuchaniu” przez kilka osób. Nieważne, jakiego rodzaju będzie to spotkanie. Jeżeli się do niego odpowiednio przygotujesz, na pewno wybrniesz z niego obronną ręką.

Długie procesy selekcyjne zazwyczaj składają się z więcej niż jednej rozmowy kwalifikacyjnej. Podczas pierwszego spotkania – zwanego rozmową wstępną – krótko analizuje się życiorysy każdego z kandydatów. Celem tej klasyfikacji jest zmniejszenie ilości osób ubiegających się o dane stanowisko pracy.

Jeżeli należysz do szczęśliwców, którzy pomyślnie przeszli przez ten pierwszy etap, zostaniesz zaproszony na rozmowę, która będzie już miała charakter selekcji właściwej. Celem tego etapu selekcji nie jest wyeliminowanie Cię z procesu, tylko ocena wszystkich zalet i wad związanych z Twoim wykształceniem, doświadczeniem zawodowym i typem osobowości.

Jeżeli pomyślnie przejdziesz przez ten etap, następnym krokiem będzie odbycie ostatecznej rozmowy kwalifikacyjnej. Do tego etapu selekcji przechodzi od 3 do 4 kandydatów. Na tym ostatnim spotkaniu, oprócz osoby przeprowadzającej selekcję może być obecny również Twój przyszły szef. Jest to moment, w którym przedstawia się warunki płacowe i urlopowe, dodatki socjalne itp.

Na tym etapie rozmowa kwalifikacyjna może przybrać trzy różne formy:

Rozmowa indywidualna: jeden kandydat i jeden przedstawiciel firmy. Jest to najczęściej spotykany typ rozmowy kwalifikacyjnej.

Rozmowy panelowe: kilka osób rekrutujących przeprowadza rozmowę z jednym kandydatem. Ten typ rozmowy jest często spotykany w branży administracji publicznej lub w ostatnich etapach procesów selekcyjnych, kiedy to pozostało jedynie kilku kandydatów do wyboru.

Rozmowy grupowe: są prowadzone przez jedną osobę rekrutującą, która przeprowadza rozmowę z kilkoma kandydatami. Ten rodzaj rozmowy kwalifikacyjnej jest zastępowany przez tzw. grupy dynamiczne. W tego typu rozmowach bierze udział od 4 do 8 kandydatów, których stawia się wobec określonego problemu, który muszą wspólnie rozwiązać. Jeżeli znajdziesz się na tego rodzaju rozmowie selekcyjnej, zalecamy Ci znalezienie złotego środka: nie skupiaj całej uwagi na sobie ani nie bądź zbyt nieśmiały.

Na pewno uczestniczyłeś w rozmowach kwalifikacyjnych, na których Twoja rola ograniczała się do odpowiadania na zadawane Ci pytania oraz w innych, podczas których mogłeś swobodnie się wypowiadać. W zależności od trybu przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych, istnieją następujące ich rodzaje: rozmowy sterowane, wolne i mieszane. Wybór konkretnego rodzaju rozmowy zależy od tego, co chce osiągnąć osoba rekrutująca. Jeżeli chodzi o rozmowę sterowaną, jej celem jest zdobycie obiektywnych danych dotyczących kandydata; w przypadku rozmów wolnych czy otwartych, ich celem jest poznanie jego osobowości.

Osoba rekrutująca zazwyczaj stara się wytworzyć przyjazną i spokojną atmosferę. Jego zadaniem jest zapewnienie komfortu psychicznego kandydata. Jednak należy pamiętać o tym, że istnieje inny typ rozmowy, zwany „rozmową kwalifikacyjną w warunkach stresu”. Tego typu rozmowie są poddawane osoby ubiegające się o stanowiska kierownicze i handlowe. Osoba rekrutująca wytwarza nerwową, pełną napięcia sytuację i obserwuje reakcje kandydatów. Jeśli będziesz brał udział w tego typu „rozmowie”, przede wszystkim zachowaj spokój. Potraktuj to jako zwykłą zabawę, której wynik zależy od stopnia Twojego opanowania; im więcej zachowasz zimnej krwi, tym lepszą otrzymasz punktację.

Dodaj komentarz

2 Responses to “W jakiego rodzaju rozmowie kwalifikacyjnej uczestniczysz?”

  1. Eva z drzewa says:

    Jak wygladala moja rozmowa kwalifikacyjna z wielka firma …. w miescie Bytom.
    W firmach ubezpieczeniowych pracowalam w USA i tam posiadalam licencje do sprzedazy ubezpieczen,czyli “jakies tam” przygotowanie i pojecie o biznesie posiadam niezaprzeczalnie ale pani,ktora prowadzila ze mna rozmowe kwalifikacyjna umiescila mnie mnie w przedziale “nie nadaje sie”,dlaczego nie napisala prawdy?To ja nie chcialam sie zgodzic na warunki,ktore byly wrecz nie do przyjecia,bo pani owa chciala,azebym wykonywala prace bez wynagrodzenia i azebym jeszcze wydala duzo,duzo pieniedzy,azeby ta pani mogla zarobic,wiec powiedzialam tej pani “ja prosze pani za darmo pracowac nie bede”.Pani nie tylko,ze nie miala podstawowych wiadomosci w dziedzinie prowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej,to jeszcze narazila mnie na kilka siniakow,ktore zarobilam podczas tejze rozmowy kwalifikacyjnej.W USA ta pani wyladowalaby w wiezieniu za narazenie mojej nietykalnosci osobistej a biuro tej pani byloby inwestygowane, a firma …. nie sadze,ze chcialoby kontynuowac swoj biznes zarowno z ta pania jak i z grupa jej podopiecznych,ktorzy uczeni sa jak atakowac a nie jak pracowac.Sytuacja zostala stworzona celowo,bo pani miala miejsce na przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej w inny m pokoju w warunkach do tego przystosowanych ale wolala uzyc metody prowokacji do reakcji i mobbingu.Ja nie uczestniczylam jeszcze nigdy w podobnych rozmowach kwalifikacyjnych,gdzie grupa rozhukanych mlodych ludzi atakowalaby kandydata na stanowisko werbalnie i fizycznie prowokujac do reakcji ze strony kandydata.Nie dalam sie sprowokowac,ale kto inny o slabszym zrownowazeniu psychicznym poprostu w momencie zadawania ciosow tzw,”kuksancow”zareagowalby walnienciem kogos w leb.Pani udawala,ze nie widzi,nie wie,no i napisala,ze kandydat sie nie nadaje.Zycze tej pani azeby ktos jej pokazal,gdzie jej miejsce jest,bo ona ze swoimi metodami sie nigdzie nie nadaje chyba tylko do gangu.

  2. gonz0 says:

    Ja miałem “przyjemność” uczestniczyć w rozmowie na ktorej Z-ca Dyrektora klikał w komputer – było niemiło, czułem się olewany i małokomfortowo.

    Pani z HR w dwóch miejscach przerwała mi moją wypowieć nie słuchając argumentacji – stwierdziła, że ma jakieś tam swoje zdanie w tym temacie.

    Cóż – nie odezwali się więcej więc tego Banku nie polecam nikomu kto o niego zapyta.